Poradnik, sklepy internetowe, strony internetowe, Uncategorized

Zbadaj skuteczność newslettera za pomocą Google Analitycs!

statistics-714964_1920Działasz w branży e-commerce i prowadzisz kampanie mailingowe? I jak oceniasz skuteczność newsletterów jakie wysyłasz z ofertami? Na pewno stwierdzisz, że ciężko jednoznacznie powiedzieć, czy zwiększają sprzedaż, ale wysyłasz je, bo wszyscy wysyłają…

A co powiesz na proste i darmowe narzędzie dostępne w Google Analitycs, które pozwoli Ci sprawdzić efekty Twoich działań mailingowych?

Zanim jednak przejdę do technicznych rzeczy opowiem Ci pewną historię.
Jeden z moich klientów – nazwijmy go Janek – działa w branży e-commerce od wielu lat. Janek wysyła kilka razy w miesiącu newsletter oraz inwestuje w reklamę w Google AdWords. Nieraz – kiedy rozmawialiśmy – pytałem go o to z którego kanału ma więcej zamówień. Nie do końca wiedział, ale uparcie tkwił przy swoim. To znaczy – inwestował w reklamę w AdWrods oraz wysyłał newslettery z ofertami.
O ile podczas analiz ruchu na jego stronie mogłem sprawdzić jakie są efekty reklam i co one dają, to niestety nie można było wyciągnąć kompletnie żadnych wniosków – a już tym bardziej danych – z wysyłanych przez niego newsletterów.
Janek jednak uparcie wysyłał newslettery, tworzył je w oparciu o ten sam szablon, który otrzymał od grafika podczas tworzenia strony internetowej i jakoś się to kręciło. Kiedy wysłany newsletter trafiał do odbiorców – to Janek mógł w statystykach sprawdzić tylko ile osób go otworzyło. Zachwycał się nieraz tym, że liczba ta sięga kilku tysięcy odbiorców. Tłumaczyłem, że ilość wyświetleń newslettera nie ma kompletnie żadnego związku z ilością zamówień, których było raz więcej, raz mniej. Jednak Janek miał na to zawsze swoje wytłumaczenie, mówiąc, że jego klienci zastanawiają się nad zakupem produktów, że zaraz po wysyłce nie zawsze spływają zamówienia, że muszą przemyśleć decyzję, itp., itd.
Zaproponowałem Jankowi pewien eksperyment podczas wysyłki któregoś z kolejnych newsletterów i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Janek przejrzał w końcu na oczy…

Do sprawdzenia jakie efekty daje newsletter najlepiej użyć Google Analitycs. To potężne narzędzie pozwala monitorować wiele działań Twoich klientów. Jednak z moich obserwacji wynika, że czasem te najprostsze możliwości tego narzędzia są po prostu pomijane. Zazwyczaj firmy uważają, że sam fakt posiadania zainstalowanych na stronie statystyk Google Analitycs wystarcza w zupełności. A działania związane z „analityką” ograniczają do sprawdzenia ilości odsłon strony oraz ilości użytkowników jacy odwiedzili ich stronę. Takie podejście zupełnie mija się z celem dla jakiego stworzone zostały narzędzia analityczne takie jak Google Analitycs.

Jak mierzyć efektywność mailingu?

Newsletter to bardzo skuteczne narzędzie marketingowe służące do komunikacji z naszymi klientami. Jest tym bardziej skuteczne – jeśli kontaktujemy się z odbiorcami, którzy znają już dobrze nasza markę i wyrazili zgodę na otrzymywanie od nas wiadomości e-mail.

Pamiętaj jednak, że należy zawsze każdorazowo sprawdzać jak odbiorcy reagują na nasz newsletter. Pozwoli to jednoznacznie określić jego skuteczność, a zarazem sprawdzić co robił nasz klient po kliknięciu w link / linki z newslettera. Ale aby to sprawdzić należy je odpowiednio oznaczyć, czyli otagować. Jeśli tego nie zrobimy, to kliknięcia jakich dokonał nasz klient na stronie, będziemy widzieli jako wejścia bezpośrednie na stronę a nie wejścia z newslettera. Ciężko nam więc jest w tym momencie zbadać jego skuteczność, ponieważ nie mamy kompletnie żadnych danych dotyczących wysłanego newslettera.

Oto kilka praktycznych porad jak sobie z tym poradzić używając narzędzi Google Analitycs.

Aby przygotować odpowiedni adres URL, ponieważ to właśnie musimy zrobić w celu prawidłowej analityki działań naszych klientów którzy otrzymują newsletter należy użyć narzędzia do budowy adresów URL jakie udostępnia Google.

Aby prawidłowo skonfigurować za pomocą tego narzędzia adres URL jaki wysyłamy w newsletterze musimy wpisać tam następujące wartości:

  • Adres URL witryny do której odsyłamy klienta, np. www.mojastrona.pl/promocja
  • Źródło kampanii, np. newsletter
  • Medium kampanii, np. email
  • Nazwę kampanii, np. promocja-2015-10-10

Wygenerowane za pomocą tego narzędzia linki powinny zostać użyte w newsletterze. Możesz je umieścić zarówno w tekście jak i w grafikach, np. w formie podlinkowanych przycisków. Jeśli będziesz mieć problem ze skonfigurowaniem adresu URL lub późniejszą analizą – proszę o kontakt.

Jak skonfigurować prawidłowo adres URL?

Po wprowadzeniu adresu URL prowadzącego np. do naszej strony z ofertą promocyjną, należy wprowadzić jeszcze 3 obowiązkowe informacje. Są to: źródło kampanii, medium kampanii i nazwa kampanii.

Wyjaśnię może jeszcze do czego służy każdy z tych 3 elementów.

  1. Źródło, czyli element „utm_source” służy do określenia skąd pochodzą wejścia na naszą stronę. Nadaj mu niepowtarzalną nazwę, którą zarazem łatwo będzie można zidentyfikować, np. „mailing” lub „newsletter”. W ten sposób łatwo odróżnisz wejścia z tego źródła od innych wejść, np. wejść z wyszukiwarki Google czy kampanii reklamowych Google AdWords.
  2. Medium kampanii, czyli element „utm_medium” służy do określenia medium wejścia. Najprościej mówiąc jest to „nośnik” naszej kampanii, czyli w tym przypadku wiadomość email. I właśnie tym zwrotem można określić medium kampanii. Pamiętaj, że jeśli we wszystkich kampaniach mailingowych użyjesz jako medium kampanii słowa „email”, to w przyszłości łatwo będzie Ci sprawdzić je przekrojowo i np. porównać z reklamą płatną w Google AdWords czy też wejściami z kampanii bannerowych lub dowolnego innego nośnika reklamowego
  3. Kampania, czyli element „utm_campaign” służy do identyfikacji konkretnej kampanii jaką prowadzimy. Może to być nazwa związania z datą konkretnego newslettera lub nazwa promocji jaką wysyłamy, np. „promocja_20procent”. Wartość, czyli nazwa może być tutaj naprawdę dowolna, ponieważ jest to ostatni z podstawowych elementów identyfikacyjnych

Poniżej przedstawiamy przykład otagowania adresu URL w celu jego późniejszej analizy.

www.mojastrona.pl/promocja?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=promocja-2015-10-10

Jak widzisz pojawiły się w nim znaczniki: utm_source, utm_medium oraz utm_campaign

Mając tak otagowany adres URL możemy sprawdzić ile osób kliknęło w link w naszym newsletterze (widoczne jest to w źródłach pozyskania ruchu) oraz możemy sprawdzić co osoby które kliknęły w link robiły na naszej stronie oraz czy dokonały zakupu.

W ten sposób możemy dowiedzieć się, czy kampanie mailingowe jakie prowadzimy są skuteczne, czy też coś należy w nich zmienić.

kampania zrodlo

Jak widać na zrzucie ekranu powyżej można sprawdzić ruch z konkretnego źródła, czyli z konkretnej kampanii. Widzimy ile było wejść, jaki był współczynnik odrzuceń oraz ile osób dokonało konwersji, czyli np. złożyło zamówienie na produkt z naszej oferty mailingowej.

Dzięki temu możemy wyciągać wnioski z wysłanych newsletterów oraz poprawiać je w przypadku gdy widzimy że nie dają żadnych efektów.

Co można otagować?

  1. Newslettery – należy je bezwzględnie otagować odpowiednimi znacznikami, aby badać ich skuteczność.
  2. Banery – dzięki temu możemy sprawdzać, czy kliknięcia w banery za które na pewno płacimy krocie dają jakiekolwiek efekty i czy dzięki tym reklamom klienci kupują.
  3. Artykuły sponsorowane – zamieszczając w nich odpowiednio przygotowany (otagowany) link. Dzięki temu możemy sprawdzić, czy pieniądze wydane na reklamę np. w portalu branżowych lub regionalnym doprowadziły do zakupu oferowanych produktów.
  4. Działania w social media – odpowiednio je otagowując możemy sprawdzać ich efekty oraz jak dużą sprzedaż produktów generują.

Ale co z Jankiem?
Janek zobaczył, że newslettery jakie wysyłał nie dawały kompletnie żadnych efektów i po prostu tracił tylko czas na ich przygotowanie. Nie były skuteczne, ponieważ klienci nie klikali w linki w nich zawarte, ponieważ było ich zbyt dużo. Owszem, były otwierane, ale tylko na tym się kończyło. Janek posiadał wiedzę tylko o otwarciach – więc cieszył się, że jest ich sporo.
Dopiero gdy zmienił zupełnie wygląd newsletterów zaczęły one przynosić efekty. Teraz skrupulatnie oznacza odpowiednimi tagami linki w każdym z newsletterów i sprawdza jak reagowali na nie klienci. Dzięki temu jest nawet w stanie sprawdzić jakie strony przeglądali odbiorcy poszczególnych newsletterów. Ma teraz znacznie więcej danych i jego newslettery dają konkretne efekty, które widzi w statystykach Google Analitycs.

kampania zrodlo 2

Autorem publikacji jest:
Mirosław Marzec
Mirosław Marzec Certyfikowany Trener Marketingu Internetowego. Od ponad 15 lat jest związany z branżą internetową. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron internetowych, kampaniami w Google AdWords oraz analityką internetową. Na zlecenie swoich klientów wykonuje również tzw. analizę konkurencji w zakresie działań w internecie. . . Jest certyfikowanym trenerem z zakresu marketingu internetowego. Przeprowadził ponad 3000 godzin szkoleń z zakresu marketingu internetowego oraz ponad 1000 godzin doradztwa dla firm z różnych branż. Jest przede wszystkim praktykiem w tym co robi. Jeśli chcesz – pomoże Ci zmienić Twój sklep internetowy lub stronę w skuteczne narzędzie służące do pozyskiwania Klientów przez internet. Więcej na temat autora przeczytasz tutaj