reklama internetowa

Nie daj się naciągnąć! – wpis ku przestrodze…

document-428335_1280Zamieszczam ten wpis ku przestrodze moich obecnych i przyszłych Klientów. Uważajcie jak ktoś będzie Wam chciał coś sprzedać.  Może trochę długi, ale warto doczytać do końca przed podpisaniem umowy. A poniżej opis sytuacji…

Wczoraj wieczorem dostałem od jednego z moich Klientów maila z taką mniej więcej informacją:

„….był u mnie dzisiaj (22.07.2015 – dopisek: MM) człowiek, który chciał sprzedać mi wizytówkę w ……(nie ujawniam nazwy portalu gdzie, wizytówka miała się znaleźć… – dopisek M.M.) i twierdził, że nowa strona www widnieje w jakimś seo googla jako nieresponsywna, itd. Czy to możliwe?…

Poniżej moja odpowiedź do Klienta z wyjaśnieniem i prośbą o kilka dodatkowych informacji”

„Sprzedawca chciał Cię po prostu naciągnąć – moim zdaniem. Przesyłam link ….. pod którym możesz sprawdzić narzędziem Google, że Twoja strona jest responsywna, to znaczy dostosowana do urządzeń mobilnych. A w załączniku dodatkowo screen, na którym jest jasna informacja od Google, który to screen myślę, że wszystko wyjaśnia, również Twoje obawy, że strona może nie być dostosowana do urządzeń mobilnych”

I oto zrzut ekranu z „testu zgodności z urządzeniami przenośnymi” jaki wysłałem Klientowi.

zrzut_strona

 

Poprosiłem też Klienta, aby opisał mi całą sytuacją jak wyglądała próba sprzedaży mu usługi dodania wizytówki firmy do dużego ogólnopolskiego katalogu firm, aby przekazać to innym jako przestrogę i niekoniecznie pochopnie podejmować decyzję w zakresie zakupu usługi o której pisałem wcześniej – czyli wizytówki firmy.

Oto odpowiedź mojego Klienta z dnia dzisiejszego (cytaty z maila):

…nie przepadam za takimi nieuczciwymi wciskaczami kitu (sprzedawcami). Chętnie to opiszę. Otóż zjawił się u mnie Pan Paweł (w skrócie PG) z agencji (usuwam nazwę firmy, aby nie narazić się na proces sądowy – dopisek MM) i twierdził, że tylko jego firma jest wystarczająco dobra, żeby powierzyć jej usługi pozycjonowania. 

Na początek powiedział, że są partnerem firmy Google i takich prawdziwych partnerów w Polsce jest tylko trzech, a cała reszta po prostu sobie przykleja ich znaczek bezpodstawnie (sprawdziłem ile w Polsce jest firm posiadających status partnera Google i jest ich na pewno ponad 100 wg stanu na dzień 23.07.2015 – dopisek MM). Pan uruchomił na swoim laptopie jakąś stronę z adresem którego nie zdążyłem przeczytać w całości, ale SEO coś tam. 

Była to strona stylizowana na środowisko Google i jak wpisał na niej adres mojej nowej strony to wyświetliła się w niej miniaturka i kilka informacji. Wszystko było to niezbyt czytelne a Pan PG starał się pokazać co nieco, ale szybko przewijał stronę żebym nie zdążył ze wszystkim się zapoznać. Interpretował to jak chciał i nie docierało do niego, że strona jest dopiero co oddana do użytku po gruntownej przebudowie. Mało tego, chciał wcisnąć „pakiet” czyli wizytówkę w …….. (usuwam nazwę firmy, aby nie narazić się na proces sądowy – dopisek MMbo jak twierdził jest to długoletni, 15-letni podobno zbiór poważnych firm.

Mówił mi jeszcze, że według niego „na Google szuka się firm ale na ……….(usuwam nazwę firmy z przyczyn jak powyżej – dopisek MM) kupuje sie od firm” czy jakoś tak. Ponadto mówił, że Google widzi taką firmę jako lepszą bo płacą za wizytówkę a nie są jakimś widmem czy jakoś tak. Na koniec jeszcze był marketing szeptany itp. 

Ogólnie wszystko co pokazywał interpretował jak chciał. Jak na wykresach były spadki – nie wiem czego dotyczyły te spadki bo nie chciał, żebym się zapoznał z treścią – to było źle, jak były skoki w górę to też źle, bo Google nałoży zaraz filtr i znajdziemy się na końcu wyszukiwań. (…) Pan PG bardzo dużo i szybko gadał, (…) robił co mógł, żeby tylko wyłudzić ode mnie podpis na umowie, (…) mówiąc, że tylko oni mogą legalnie podnieść pozycję w Google na 1 stronę. 

Po prostu żenada czułem się jak jakiś emeryt, któremu próbuję się wmówić, że przy zmianie sygnału telewizyjnego z analogowego na cyfrowy nie wystarczy sam dekoder, trzeba też wymienić antenę”.

I jeszcze o cenach jakie proponowano mojemu Klientowi:

Wizytówka firmy – 3500 zł netto (wersja najbardziej rozbudowana)
Marketing szeptany – 4200 zł netto (200 wpisów na forach), ewentualnie opcja tańsza, czyli 50 wpisów za 1700 zł netto.

A na koniec podsumowanie.

Zanim dokonasz zakupu jakiejkolwiek usługi, jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja strona jest dostosowana do urządzeń mobilnych po prostu wejdź na stronę do której link podaję poniżej:

www.google.com/webmasters/tools/mobile-friendly

W ten sposób samodzielnie sprawdzić za pomocą narzędzi Google czy strona poprawnie się będzie wyświetlać na urządzeniach mobilnych. Nie musisz wtedy wierzyć na słowo w to co słyszysz od sprzedawcy, jeśli tak jak w tym przypadku mijał się trochę z prawdą.

Na wykresach, które sprzedawca pokazywał mojemu Klientowi prawdopodobnie były informacje o ilości słów kluczowych jakie występują w TOP50 lub TOP100 Google i na wykresie mogły być pokazane wzrosty i spadki ilości słów kluczowych. Nie wiem, bo nie widziałem wykresu, ale tak przypuszczam. Jest wiele aplikacji którymi można podejrzeć tego typu dane.

Warto poszukać w internecie. Jest nawet proste narzędzie – nazywa się Seoptimer, za pomocą którego można sprawdzić podstawowe informacje pod kątem optymalizacji strony internetowej i są one podane w dosyć przystępny sposób. Oto link:

www.seoptimer.com

Weryfikuj więc informacje jakie są Ci przedstawiane i proś o to, aby móc je na spokojnie sprawdzić. Jeśli informacje, które pokazuje Ci sprzedawca są prawdziwe, to na pewno nie będzie robił problemu i pozwoli Ci je na spokojnie sprawdzić.

Aha, gdyby właściciel wiadomego portalu rozważał wystąpienie na drogę sądową, to mój Klient potwierdzi informacje, które tu publikuję. Mamy też wizytówkę sprzedawcy, ponieważ sprzedawca zostawił ją Klientowi, są tam dane dużej ogólnopolskiej agencji – więc wiemy kto był u mojego Klienta i kogo reprezentował. Rzeczywiście firma ta jest partnerem Google. Sprawdziłem to.

Autorem publikacji jest:
Mirosław Marzec
Mirosław Marzec Certyfikowany Trener Marketingu Internetowego. Od ponad 15 lat jest związany z branżą internetową. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron internetowych, kampaniami w Google AdWords oraz analityką internetową. Na zlecenie swoich klientów wykonuje również tzw. analizę konkurencji w zakresie działań w internecie. . . Jest certyfikowanym trenerem z zakresu marketingu internetowego. Przeprowadził ponad 3000 godzin szkoleń z zakresu marketingu internetowego oraz ponad 1000 godzin doradztwa dla firm z różnych branż. Jest przede wszystkim praktykiem w tym co robi. Jeśli chcesz – pomoże Ci zmienić Twój sklep internetowy lub stronę w skuteczne narzędzie służące do pozyskiwania Klientów przez internet. Więcej na temat autora przeczytasz tutaj